Jeżeli czujesz się zrezygnowany i przytłoczony swoją sprawą,
nie czekaj aż wszystko samo się ułoży.
Skontaktuj się z Nami!
Działanie dla dobra klienta jest dla Nas priorytetem.
Pewnie dla tego jesteśmy tak skuteczni.
Niniejszy blog stworzony został jedynie w celach informacyjnych, a jego zadaniem nie jest udzielanie porad prawnych. W celu skorzystania z profesjonalnej pomocy prawnika prosimy o skontaktowanie się z Kancelarią w sposób określony w zakładce „Kontakt”.

Pani Joannai, urodzona w dniu 8 lutego 1951 r., w dniu 15 lipca 1975 r. zawarła związek małżeński z Karolem Z. Po ślubie zamieszkała wraz z mężem w Piotrkowie Trybunalskim. Wkrótce na świat przyszła dwójka ich dzieci. Początkowo wzajemne relacje małżonków układały się dobrze – Pani Joanna zajmowała się dziećmi, a Karol Z. pracował w firmie budowlanej. W 1989 r. zmarł ojciec Karola Z., na skutek czego popadł on w depresję i zaczął nadużywać alkoholu. Od tego momentu relacje między małżonkami znacznie pogorszyły się – po spożyciu alkoholu Karol Z. stawał się agresywny, odnosił się do żony i dzieci w sposób wulgarny. Z biegiem lat problem alkoholowy u Karola Z. pogłębił się. Kilkakrotnie był on kierowany na przymusowe leczenie odwykowe, które jednak nie przynosiło rezultatu. Po osiągnięciu przez dzieci pełnoletniości, w 2001 r. Pani Joanna wyprowadziła się od męża i zamieszkała u swojej matki w Sulejowie. Po wyprowadzeniu się ze wspólnego mieszkania bywała w nim kilka razy w tygodniu. Wtedy też prała, sprzątała, gotowała, robiła zakupy, korzystając wyłącznie z zarobionych przez siebie pieniędzy, partycypowała w kosztach utrzymania mieszkania, a nadto starała się poprawić wzajemne stosunki. Podczas wizyt Pani Joanny Karol Z. ograniczał spożywanie alkoholu, jednak tuż po jej wyjeździe wracał do nałogu. Dlatego też, na przestrzeni lat 2001 – 2010, nie zdecydowała się ona na powrót do męża. Pomimo tego żadne z małżonków nie wystąpiło o orzeczenie rozwodu lub separacji. W dniu 10 maja 2008 r. Karol Z. uzyskał prawo do emerytury. Niecałe trzy lata później – w dniu 12 stycznia 2011 r. zmarł.

Po śmierci męża Pani Joanna wystąpiła do ZUS-u o przyznanie jej prawa do renty rodzinnej. Decyzją z dnia 7 stycznia 2013 r., organ rentowy odmówił jej prawa do tego świadczenia, uzasadniając swoje stanowisko brakiem wspólności małżeńskiej między małżonkami. Powyższą decyzję Pani Joanna otrzymała w dniu 22 stycznia 2013 r. Nie zgodziła się z wyrażoną w niej opinią organu rentowego. Jakie zatem kroki powinna podjąć celem uzyskania należnego jej świadczenia?

W pierwszej kolejności zaznaczyć należy, iż niemalże od każdej decyzji organu rentowego przysługuje odwołanie, w tym również od decyzji odmawiającej prawa do renty rodzinnej. Wnosi się je do właściwego sądu za pośrednictwem oddziału ZUS, który wydał zaskarżoną decyzję, w terminie jednego miesiąca, licząc od dnia doręczenia decyzji. W przypadku decyzji odmawiającej prawa do renty rodzinnej sądem właściwym będzie sąd okręgowy – sąd pracy i ubezpieczeń społecznych. Odwołanie wnosi się na piśmie w dwóch egzemplarzach, względnie ustnie do protokołu w placówce ZUS, w której wydano sporną decyzję. Nie wymaga ono szczegółowego uzasadnienia, wystarczy jedynie, aby wynikało z niego wyraźnie, że strona jest niezadowolona z wydanej decyzji. Istotnym jest przy tym, iż jego złożenie nie wymaga od składającego ponoszenia jakichkolwiek opłat.

Innymi słowy, podstawowym więc krokiem, który powinna uczynić Pani Joanna jest złożenie odwołania do właściwego sądu okręgowego za pośrednictwem ZUS-u w terminie 30 dni od dnia otrzymania spornej decyzji. Co ważne, w razie przekroczenia tego terminu pismo to zostanie odrzucone przez sąd, a zaskarżona decyzja stanie się prawomocna. Jednocześnie, jakkolwiek prawo nie przewiduje szczególnych wymagań co do samego uzasadnienia odwołania od decyzji, warto jednak szerzej odnieść się w nim do okoliczności, na których opieramy swoje żądanie oraz powołać stosowne przepisy.

Kiedy sprawa zawiśnie już przed Sądem, będzie on badał, czy Pani Joanna spełnia przesłanki, od których zależy przyznanie jej prawa do renty rodzinnej po zmarłym mężu, określone w przepisach ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz. U. z 2009 r., Nr 153, poz. 1227 z późn. zm.).

Stosownie do art. 65 ust. 1 tej ustawy, renta rodzinna przysługuje uprawnionym członkom rodziny osoby, która w chwili śmierci miała ustalone prawo do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy lub spełniała warunki wymagane do uzyskania jednego z tych świadczeń, przy czym przy ocenie prawa do renty przyjmuje się, że osoba zmarła była całkowicie niezdolna do pracy (ust. 2).
Zgodnie z art. 70 ust. 1 cyt. ustawy wdowa ma prawo do renty rodzinnej, jeżeli:
1) w chwili śmierci męża osiągnęła wiek 50 lat lub była niezdolna do pracy, albo
2) wychowuje co najmniej jedno z dzieci, wnuków lub rodzeństwa uprawnione do renty rodzinnej po zmarłym mężu, które nie osiągnęło 16 lat, a jeżeli kształci się w szkole – 18 lat życia, lub jeżeli sprawuje pieczę nad dzieckiem całkowicie niezdolnym do pracy oraz do samodzielnej egzystencji lub całkowicie niezdolnym do pracy, uprawnionym do renty rodzinnej.

Po myśli zaś art. 70 ust. 2 cyt. ustawy prawo do renty rodzinnej nabywa również wdowa, która osiągnęła wiek 50 lat lub stała się niezdolna do pracy po śmierci męża, nie później jednak niż w ciągu 5 lat od jego śmierci lub od zaprzestania wychowywania osób wymienionych w ust. 1 pkt 2. Co istotne, warunkiem nabycia prawa do renty rodzinnej przez wdowę jest, poza spełnieniem przesłanek określonych w art. 70 ust. 1 i 2 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, pozostawanie przez małżonków do dnia śmierci męża w stanie faktycznej wspólności małżeńskiej (art. 70 ust. 3 tej ustawy). W razie braku tej wspólności koniecznym jest zaś spełnienie przez nią dodatkowego warunku – w dniu śmierci męża powinna mieć prawo do alimentów z jego strony, ustalone wyrokiem lub ugodą sądową.

Uwzględniając treść cyt. wyżej przepisów ustawy emerytalno – rentowej, Pani Joanna, wnosząc o przyznanie jej prawa do renty rodzinnej, spełniała warunek co do wieku – 50 lat ukończyła bowiem w dniu 8 lutego 2001 r., a więc około 7 lat przed śmiercią męża. Wobec braku orzeczenia o rozwodzie lub separacji małżonków Z., zadaniem Sądu byłoby zatem wyłącznie rozważenie, czy w chwili śmierci Karola Z. Pani Joanna pozostawała z nim we wspólności małżeńskiej.

W celu wyjaśnienia tej kwestii odwołać należy się do orzecznictwa sądów. W wyroku z dnia 5 grudnia 2006 r., wydanym w sprawie sygn. akt II UK 8/06, Sąd Najwyższy wyraził pogląd, iż oddzielne zamieszkiwanie małżonków nie jest równoznaczne z ustaniem wspólności małżeńskiej w rozumieniu art. 70 ust. 3 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach. O ustaniu wspólności małżeńskiej nie świadczy także żądanie małżonki zasądzenia alimentów na rzecz dzieci. Z kolei, w wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 15 kwietnia 2004 r., sygn. akt III AUa 2582/03, stwierdzono, iż brak wspólności małżeńskiej to trwały rozkład pożycia małżeńskiego i należy taki trwały rozkład pożycia przyjąć wówczas, jeżeli zamiar zerwania tej wspólności wynika wyraźnie z postępowania obojga małżonków. W orzecznictwie wskazywano również, że wspólność małżeńska ustaje dopiero w wyniku unieważnienia małżeństwa albo orzeczenia rozwodu lub separacji (tak np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2004 r., sygn. akt I UK 17/04).

W kontekście powyższego, prawidłowym wydaje się być stwierdzenie, że w chwili śmierci męża Pani Joanna pozostawała z nim we wspólności małżeńskiej. Przemawia za tym nie tylko fakt, że przez cały czas trwania małżeństwa żadne z nich nie wystąpiło o orzeczenie rozwodu, czy separacji, ale również to, że mimo odrębnego zamieszkiwania w okresie od 2001 r. utrzymywała z nim kontakty – gotując, piorąc, sprzątając, partycypując w kosztach utrzymania mieszkania i starając się naprawić wzajemne relacje. Także Karol Z. nie przejawiał chęci definitywnego zerwania związku małżeńskiego.

W konsekwencji, należałoby przyjąć, iż świetle ustawy emerytalno – rentowej Pani Joanna spełnia wszystkie warunki, od których zależy prawo do renty rodzinnej po zmarłym mężu, co w sytuacji analogicznej oceny sądu rozpoznającego sprawę winno skutkować zmianą zaskarżonej decyzji i przyznaniem jej prawa do tego świadczenia.


i Wszelkie ewentualne podobieństwa opisywanych wydarzeń, miejsc, imion są zupełnie przypadkowe.